Poznajmy się

Porady na życie > Poznajmy się

Witam Cię na moim blogu. Mam na imię Tomek i chociaż na głowie pojawiły się juz pierwsze siwe włosy, a na karku prawie czterdziestka, to gdzieś głębi tkwi we mnie jeszcze malutki Tomuś. Tak, w moim domu są nawet tego zewnętrzne oznaki, bo chociaż nie mam syna, to jeden pokój wygląda na prawdziwie chłopięcy. Półki wypełnione zabawkowymi samochodami i czasopismami motoryzacyjnymi to właśnie zapowiedź mojego królestwa.

Zapowiedź, bo jest jeszcze jedno bardzo ważne dla mnie miejsce, a mianowicie garaż. Można powiedzieć, że tam jest mój drugi dom. Jeśli niewiadomo gdzie jestem, to na pewno w garażu. Wiedzą o tym wszyscy.

Prywatnie robię wiele rzeczy. To, że zbieram zabawkowe samochody nie jest już tajemnicą. Poza tym sporo podróżuję, czytam czasopisma motoryzacyjne, poświęcam czas swojej małej córce, czasem gotuję. Mam również swoje małe dziwactwa, a mianowicie — ciągle gubię pantofle, a codziennie po przebudzeniu, niezależnie od pogody i pory roku wychodzę na chwilę na balkon, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza. Świeżość powietrza jest oczywiście kwestią wątpliwą szczególnie dlatego, że mieszkam w dużym mieście, ale takie są już moje przyzwyczajenia.

Generalnie jestem spokojny, raczej trudno mnie zdenerwować, zazwyczaj myślę racjonalnie. Wydaje mi się, że jestem też dobrym ojcem i mężem, chociaż żona czasem narzeka. Dlaczego? Bo oprócz niej kocham również samochody. I lepiej, aby nikt nie pytał mnie, kogo kocham bardziej. Na szczęście nie muszę wybierać, bo Agata jest bardzo tolerancyjna i akceptuje moją podwójną miłość. Z resztą moje serce jest bardzo pojemne i znajdzie się w nim miejsce dla każdego.

No właśnie, samochody z duszą to jest coś, co kocham. Doceniam w nich każdy detal, podziwiam piękno. W garażu mam niewielki warsztat samochodowy, w którym naprawiam zabytkowe auta, a przy okazji rozpieszczam swój wzrok. Jestem również szczęśliwym posiadaczem jednego wyjątkowego okazu, którym chwalę się przy każdej możliwej okazji.

Stare samochody wzbudziły we mnie miłość już dawno, a swoją pasję odkryłem jako mały chłopiec, kiedy rodzice kupili pierwszy samochód. Jeździłem z tatą właściwie wszędzie. Pomagałem mu sprzątać i naprawiać auto i tak właściwie rozpoczęła się moja przygoda, która bez przerwy trwa do dnia dzisiejszego.

Oczywiście, wybierając szkołę, już wtedy wiedziałem na pewno, że chcę zostać mechanikiem. Uczyłem się pilnie, zdobywałem wiedzę i umiejętności. Później pracowałem jako mechanik, aż w końcu otworzyłem swój warsztat.

Pomysł na prowadzenie bloga pojawił się dawno, ale jakoś nigdy nie mogłem się do tego zabrać, bo zawsze miałem coś pilniejszego do zrobienia. Korzystanie z komputera nie stanowi dla mnie żadnego problemu, bo idę z postępem czasu i korzystam z nowych możliwości technologicznych. Od dawna aktywnie uczestniczyłem z resztą w dyskusjach na forach motoryzacyjnych, gdzie udzielałem porad. Aż w  końcu podczas tygodniowej grypy, kiedy leżałem w łóżku i obmyślałem plan działania, przyszedł moment nagłego olśnienia. Tak właśnie zostałem blogerem.

I oto jesteś właśnie na moim blogu, czytasz jakieś niepotrzebne informacje na mój temat, ale nie martw się, nie zamierzam opowiadać tu całego swojego życia, bo ode mnie ważniejsze są samochody. To im poświęcam właściwie wszystkie posty.

Piszę tu o najbardziej interesujących wydarzeniach motoryzacyjnych, o  których warto wiedzieć. Informuję o nich zazwyczaj z dużym wyprzedzeniem, dlatego każdy zainteresowany bez problemu będzie mógł dotrzeć na pokaz czy zlot samochodowy.

Osobiście uczestniczę we wszystkich tego typu imprezach i próbuję wyłapać w tłumie samochodów jakąś perełkę. Przeprowadzam krótki wywiad z jej właścicielem, robię kilka zdjęć, a później wszystko relacjonuję na blogu.

Poza tym umieszczam tutaj również wyniki swojej własnej pracy. Pokazuję jak w ciągu kilku tygodni zmieniam stare zniszczone auto w pełni sprawne, stylowe  i piękne cacko. Krok po kroku pokazuję etapy renowacji, wszystko dokładnie opisuję, obliczam poniesione koszty. Generalnie niczego nie ukrywam, ale staram się obiektywnie pokazać wszystko, co może interesować pasjonatów takich jak ja.

Generalnie piszę dla ludzi o podobnych zainteresowaniach. Dla tych, którzy podobnie jak ja, kochają zabytkowe samochody miłością szczerą i młodzieńczą, bo tylko tacy zapaleńcy są w stanie zrozumieć moje chore uczucie do staroci.

No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.